Zurych i jego atrakcje turystyczne

Z jakimi atrakcjami kojarzy się Zurych? Dla wielu osób to przede wszystkim banki, eleganckie sklepy oraz szwajcarskie zegarki. Wystarczy jednak zajrzeć w uliczki Starego Miasta, zatrzymać się nad Limmat i wybrać na spacer nad jezioro, by odkryć znacznie więcej. Średniowieczne kościoły, witraże wielkich artystów, ciekawe muzea i ogrody pełne niezwykłych roślin sprawiają, że miasto może stać się jednym z najciekawszych punktów wycieczki po Szwajcarii.
Zurych ma przy tym wiele różnych obliczy. W jego historycznym centrum można poznawać dawne dzieje podczas niespiesznego spaceru, nad Jeziorem Zuryskim odpocząć wśród drzew, a w dawnych dzielnicach przemysłowych przyjrzeć się współczesnej architekturze. Nie brak tu również miejsc, które zainteresują rodziny z dziećmi, miłośników przyrody oraz tych, którzy chętnie oglądają miasto z góry. Co warto zobaczyć w Zurychu i którym zakątkom poświęcić nieco więcej uwagi?
Stare Miasto nad Limmat
Historyczny Zurych rozciąga się po obu stronach Limmat. To właśnie nad tą rzeką skupia się wiele zabytków, z którymi miasto kojarzone jest najmocniej. Wieże kościołów, dawne domy cechowe oraz kamienice nad wodą tworzą krajobraz, który najlepiej poznawać pieszo. Warto od czasu do czasu zejść z głównej ulicy i zajrzeć w boczną uliczkę, gdzie uwagę przyciąga pojedynczy wykusz, niewielki dziedziniec albo ozdobny portal.
Jednym z najbardziej znanych fragmentów starówki jest Niederdorf. Mieszkańcy nazywają tę okolicę również Dörfli, choć pod tym określeniem często kryje się większy obszar, obejmujący także Oberdorf. W ciągu dnia można tu zaglądać do małych sklepów, zatrzymywać się w kawiarniach i przyglądać zabytkowej zabudowie. Wieczorem większą rolę zaczynają odgrywać bary i restauracje, a historyczne uliczki stają się miejscem spotkań.
Nieco inny charakter ma Augustinergasse, do której można dotrzeć od Bahnhofstrasse. Kolorowe fasady, wykusze i okiennice zachęcają, by zwolnić i przyjrzeć się poszczególnym domom. Uliczka prowadzi w stronę dawnego kościoła augustianów, którego dzieje sięgają XIII stulecia. Jest też dobrym przykładem miejsca, w którym sama zabudowa stanowi atrakcję, a do poznawania miasta nie potrzeba biletu ani rozbudowanego programu zwiedzania.

W czasie spaceru nad rzeką warto zwrócić uwagę na historyczny ratusz, czyli Rathaus. Budowlę przy Limmatquai wzniesiono w latach 1694–1698. Jej położenie nad wodą pozwala dobrze zrozumieć, jak silnie życie dawnego miasta związane było z Limmat. Najłatwiej uwzględnić ratusz jako punkt oglądany podczas spaceru; zwiedzanie wnętrza wymaga osobnego sprawdzenia dostępności.
Starówka kryje także pamiątki znacznie starsze niż średniowieczne kościoły. W Thermengasse można zobaczyć pozostałości rzymskich term, odkryte podczas prac w latach 1983–1984. Fragmenty dawnej łaźni ogląda się przez kratę w podłożu, a tablice pomagają wyobrazić sobie życie mieszkańców rzymskiego Turicum. To niewielki zakątek, któremu warto poświęcić chwilę, szczególnie jeśli interesują nas początki miasta.
Lindenhof i dawne życie nad rzeką
Jednym z przyjemniejszych miejsc na przerwę podczas zwiedzania jest Lindenhof. Zielony plac na wzgórzu pozwala spojrzeć na Limmat, prawobrzeżną starówkę i zabudowę uczelni. Widać stąd, jak blisko siebie znajdują się w Zurychu rzeka, stare domy oraz budynki związane ze współczesnym życiem miasta. Dla tych, którzy dopiero rozpoczynają wycieczkę, jest to dobry punkt, by oswoić się z krajobrazem centrum.
Dzisiejszy spokojny plac ma za sobą długą historię. W IV wieku znajdował się tu rzymski obóz warowny, a w IX stuleciu królewska rezydencja. W 1798 roku na Lindenhof składano przysięgę na konstytucję Republiki Helweckiej. Nie oglądamy tu jednak zachowanej starożytnej twierdzy, lecz miejsce, które przez kolejne stulecia zmieniało swą rolę i wygląd.
Dziś znacznie łatwiej spotkać na Lindenhof spacerowiczów oraz szachistów niż ślady dawnej władzy. Pod drzewami można na chwilę odpocząć, a potem wrócić do zwiedzania uliczek u podnóża wzgórza. Warto skierować się w stronę Schipfe, jednego ze starych zakątków miasta nad Limmat. Małe sklepy i pracownie przypominają, że Zurych był również miastem rzemiosła.
W średniowieczu Schipfe służyła przeładunkowi towarów. Później działały tu zakłady związane z jedwabiem, łaźnie oraz miejsca budowy łodzi. Rzeka była więc nie tylko ozdobą miasta, lecz także drogą, od której zależała praca wielu mieszkańców. Spacer wzdłuż tego fragmentu brzegu pozwala połączyć oglądanie kamienic z krótką opowieścią o dawnym handlu.
Bahnhofstrasse i elegancki Zurych
Warto poświęcić chwilę również Bahnhofstrasse, która łączy dworzec główny z Jeziorem Zuryskim. Ulica ma około 1,4 km długości, a jej przebieg przypomina o dawnej fosie miejskiej. Dziś uwagę przyciągają tu domy handlowe, sklepy z zegarkami i biżuterią oraz eleganckie witryny. To fragment miasta, który dobrze odpowiada pierwszym skojarzeniom ze szwajcarskim dobrobytem.
Spacer Bahnhofstrasse można jednak potraktować także jako drogę pomiędzy różnymi częściami centrum. Odchodzące od niej Rennweg i Augustinergasse pozwalają wrócić do starej zabudowy, zaś drugi koniec ulicy prowadzi w stronę wody. Dzięki temu poznawanie reprezentacyjnej alei nie musi oznaczać osobnego wyjścia na zakupy. Wystarczy włączyć ją w wycieczkę między dworcem, starówką i jeziorem.
Po drodze znajduje się Paradeplatz, mocno związany z finansowym obliczem Zurychu. Warto zestawić tę okolicę z pobliskimi uliczkami rzemieślniczymi i dawnymi domami nad Limmat. Na niewielkim obszarze można wtedy zobaczyć kilka różnych sposobów, w jakie miasto budowało swą gospodarczą pozycję. Taki spacer dodaje treści znanym skojarzeniom z bankami i handlem.
Grossmünster i jego dwie wieże
Bez dwóch wież Grossmünster trudno wyobrazić sobie panoramę Zurychu. Ta świątynia jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków miasta, a jej romańskie elementy zasługują na bliższe poznanie. Warto zajrzeć do krypty, przyjrzeć się wnętrzu i zwrócić uwagę na dzieła, które pochodzą z różnych okresów. Dzięki nim wizyta nie kończy się na oglądaniu samej architektury.
Z Grossmünster wiąże się legenda o Karolu Wielkim i grobach patronów miasta, Feliksa oraz Reguli. Takie opowieści przypominają, jak silnie historia Zurychu splatała się z życiem religijnym. Dla dzisiejszych zwiedzających równie ciekawe są jednak detale, które można obejrzeć bez sięgania do legend. Należą do nich brązowe drzwi Ottona Müncha, okna chóru Augusta Giacomettiego i witraże Sigmara Polkego.

Ci, którzy lubią punkty widokowe, mogą uwzględnić Karlsturm. Na poziom, z którego ogląda się panoramę, prowadzi 187 stopni. Po wejściu można spojrzeć przez okna na starą zabudowę i jezioro, a znane wcześniej z ulicy miejsca zobaczyć w nowym układzie. Warto pamiętać, że zewnętrzne tarasy wieży nie są dostępne do swobodnego zwiedzania.
Grossmünster jest obecnie objęty pracami konserwatorskimi rozpoczętymi w 2025 roku. W latach 2026–2027 rusztowania obejmują również jego wieże, dlatego wygląd budowli różni się od znanej panoramy. Kościół i Karlsturm mają pozostawać dostępne podczas remontu, jednak przed wizytą warto sprawdzić bieżące ograniczenia. Pozwoli to lepiej zaplanować zwiedzanie tego ważnego zabytku.
Fraumünster i witraże Chagalla
Po drugiej stronie rzeki na miłośników sztuki czeka Fraumünster. Początki tego miejsca sięgają 853 roku, kiedy Ludwik Niemiecki ufundował klasztor żeński. Przebywały w nim kobiety wywodzące się z arystokratycznych rodów, a opatka posiadała między innymi prawa mennicze. Dzieje klasztoru pokazują, że był on ważnym uczestnikiem życia dawnego Zurychu.
Największą uwagę przyciągają dziś barwne okna Marca Chagalla. Pięcioczęściowy cykl w chórze i rozeta w południowym transepcie sprawiają, że do świątyni warto zajrzeć również wtedy, gdy nie planujemy szerszego zwiedzania zabytków sakralnych. Światło przechodzące przez szkło staje się istotnym elementem odbioru wnętrza. Warto zatrzymać się na dłużej, by przyjrzeć się poszczególnym scenom i kolorom.

Nie wszystkie okna Fraumünster są jednak dziełem Chagalla. W świątyni znajdują się również witraże Augusta Giacomettiego, a w krużganku freski Paula Bodmera. Obok nich można oglądać romański chór i wysokie sklepienia transeptu. Dawna architektura oraz sztuka znacznie bliższa naszym czasom tworzą tu ciekawą całość, której nie trzeba ograniczać do jednego nazwiska.
St. Peter i Wasserkirche
Wśród zuryskich kościołów szczególne miejsce zajmuje St. Peter. Jego parafia należy do najstarszych w mieście, a pod chórem zachowały się relikty fundamentów z IX wieku. Z daleka uwagę przyciąga jednak przede wszystkim zegar. Tarcza o średnicy 8,7 m sprawia, że wieża jest łatwa do rozpoznania podczas spaceru po centrum.
Do 1911 roku wieża St. Peter pełniła także funkcję strażnicy pożarowej. Ten szczegół pozwala spojrzeć na nią jako na element codziennego bezpieczeństwa dawnego miasta. Wśród zwartej zabudowy pożar stanowił poważne zagrożenie, a wysoko położone miejsce obserwacji miało praktyczne znaczenie. Przy zewnętrznych ścianach kościoła można też zwrócić uwagę na pamiątki po Rudolfie Brunie oraz Johannie Casparze Lavaterze.
Kolejną świątynią wartą uwagi jest Wasserkirche, stojąca nad Limmat. Jej nazwa przypomina o dawnym położeniu na niewielkiej wyspie. Legenda wiąże to miejsce ze śmiercią Feliksa i Reguli, a późnogotycką budowlę ukończono pod koniec XV stulecia. Tak bliskie sąsiedztwo rzeki nadaje jej szczególny charakter wśród zabytków centrum.
Po reformacji Wasserkirche zmieniała swe przeznaczenie. Mieścił się tu magazyn, a później biblioteka; po odnowieniu w 1942 roku budynek znów zaczął służyć celom religijnym i kulturalnym. Z tego samego roku pochodzą okna chóru wykonane przez Augusta Giacomettiego. Kto zwrócił uwagę na jego twórczość w Grossmünster i Fraumünster, ten znajdzie tu kolejny ciekawy punkt na trasie.
Jezioro Zuryskie
Zurych to również Jezioro Zuryskie, nad którym zwiedzanie łatwo połączyć z wypoczynkiem. Spacerowe nabrzeża, przystanie i tereny zielone sprawiają, że nie trzeba od razu wybierać dużej wycieczki poza miasto, by znaleźć się bliżej przyrody. Można po prostu odejść od starówki w stronę wody i zatrzymać tam, gdzie widok zachęca do dłuższej przerwy. Ten fragment Zurychu szczególnie chętnie poznają ci, którzy podczas podróży lubią zostawić sobie czas na niespieszne spacery.
Dobrym punktem wyjścia są okolice Bürkliplatz oraz Bellevue. Dalej można wybrać jeden z brzegów jeziora: w stronę Arboretum i Mythenquai albo promenadą przy Utoquai w kierunku Zürichhorn. Każdy z tych spacerów prowadzi do innych atrakcji, więc warto dopasować go do swoich zainteresowań. Miłośnicy ogrodów znajdą tu więcej niż jeden powód, by zatrzymać się na dłużej.

Latem jezioro przyciąga także amatorów kąpieli. Do znanych miejsc należą kąpieliska Enge, Utoquai, Mythenquai i Tiefenbrunnen. Pobyt nad wodą może więc stać się osobną częścią wycieczki, szczególnie w ciepły dzień. Wybór kąpieliska dobrze połączyć ze sprawdzeniem jego sezonu i warunków wstępu.
Innym sposobem poznawania jeziora jest rejs. Krótsze wycieczki pozwalają spojrzeć na brzegi z wody, a dłuższe wymagają przeznaczenia na nie większej części dnia. Mała pętla po jeziorze trwa około półtorej godziny, duża około czterech i pół. To propozycje o różnym charakterze, dlatego warto wcześniej zdecydować, czy zależy nam na krótkim odpoczynku, czy na bardziej rozbudowanej wycieczce.
Osobną atrakcją są rejsy po Limmat, rozpoczynające się przy Landesmuseum. Rzeczna perspektywa pozwala przyjrzeć się zabudowie centrum z innej strony niż podczas spaceru. Trzeba jednak pamiętać o sezonowym rozkładzie oraz możliwych ograniczeniach żeglugi. Nie każdy rejs po rzece jest zarazem wycieczką przez większą część Jeziora Zuryskiego.
Arboretum i niezwykłe rośliny nad jeziorem
Arboretum należy do tych miejsc, które pokazują zielone oblicze Zurychu. Park nad lewym brzegiem jeziora otwarto w 1887 roku jako część miejskich nabrzeży. Jego drzewa zestawiono według kryteriów geograficznych, systematycznych i historycznych. Spacer można więc potraktować zarówno jako odpoczynek nad wodą, jak i okazję do poznania ciekawej kolekcji roślin.
Warto zwrócić uwagę na różnice między koronami drzew, kształtami liści i charakterem poszczególnych grup. Taki sposób oglądania ogrodu dobrze pasuje do niespiesznego zwiedzania miasta. Nie trzeba znać wszystkich nazw, by zauważyć, że park został pomyślany jako coś więcej niż pas zieleni przy promenadzie. Jezioro pozostaje przy tym blisko i towarzyszy spacerowi między drzewami.
Nieco dalej, przy Mythenquai, znajduje się Sukkulenten-Sammlung. Ta kolekcja, istniejąca od 1931 roku, skupia rośliny zdolne do magazynowania wody. Zainteresuje szczególnie tych, którzy lubią przyglądać się niezwykłym formom przyrody. Różnorodność kształtów pozwala zobaczyć, jak odmiennie rośliny przystosowują się do suchych warunków.
Zwiedzanie kolekcji można połączyć ze spacerem nad jeziorem i wizytą w Arboretum. Wstęp jest bezpłatny, a szklarnie dostępne przez cały rok. To przyjemny wybór również wtedy, gdy po oglądaniu kościołów i muzeów chcemy poświęcić trochę czasu innemu tematowi. W Zurychu wystarczy zmienić kierunek spaceru, by przejść od miejskiej historii do świata roślin.
Zürichhorn i ogród chiński
Na wschodnim brzegu jeziora warto dotrzeć do Zürichhorn. To okolica, w której spacer nad wodą prowadzi do jednej z ciekawszych zielonych atrakcji miasta. Za czerwoną ścianą Chinagarten kryją się staw, pawilony, mostki i niewielka wyspa. Ogród można poznawać, przechodząc od jednego widoku do drugiego i przyglądając się detalom budowli.
Chinagarten otwarto w 1994 roku. Był darem partnerskiego Kunming, przekazanym w podziękowaniu za pomoc Zurychu przy rozwijaniu zaopatrzenia w wodę i kanalizacji. Ta historia nadaje ogrodowi dodatkowy sens: piękna przestrzeń przypomina o współpracy dwóch miast. Warto o niej pamiętać, oglądając pawilony i mosty nad stawem.

Kompozycja ogrodu nawiązuje do motywu „trzech przyjaciół zimy”. Ważne są tu zarówno rośliny, jak i układ ścieżek, wody oraz budowli. Niewielką przestrzeń warto oglądać uważnie, zamiast traktować ją wyłącznie jako krótki przystanek na zdjęcie. Dzięki temu łatwiej dostrzec różnicę między tym miejscem a europejskim parkiem krajobrazowym.
Wstęp do Chinagarten jest bezpłatny. Ogród ma także zimowe godziny otwarcia, więc jego poznawania nie trzeba ograniczać wyłącznie do wakacyjnego pobytu. W połączeniu ze spacerem przez Zürichhorn stanowi dobry pomysł dla tych, którzy lubią ogrody, wodę i niewielkie zakątki o wyraźnym charakterze.
W tej samej części miasta znajduje się Pavillon Le Corbusier. Budynek otwarto w 1967 roku dzięki inicjatywie Heidi Weber, a jego stalowa konstrukcja, szkło i barwne powierzchnie przyciągają miłośników architektury. Jest to ostatni zrealizowany projekt Le Corbusiera, pomyślany jako przestrzeń wystawiennicza. Warto przyjrzeć się, jak różni się od zabudowy oglądanej wcześniej na starówce.
Pawilon można oglądać z zewnątrz również poza sezonem muzealnym. Zwiedzanie wnętrza wymaga jednak uwzględnienia zimowej przerwy, przypadającej od grudnia do kwietnia. Dla zainteresowanych współczesną architekturą będzie to ciekawy punkt wycieczki, szczególnie jeśli pobyt nad jeziorem chcą połączyć z poznawaniem sztuki.
Ogrody wśród miejskiej zabudowy
Zurych ma również zielone zakątki położone dalej od jeziora. Jednym z nich jest Alter Botanischer Garten, czyli stary ogród botaniczny w centrum. Jego historia sięga 1837 roku, a stare drzewa tworzą dobre otoczenie dla krótkiego odpoczynku podczas zwiedzania. Warto zwrócić uwagę na ogród ziołowy Gessnera, nawiązujący do dawnej wiedzy o roślinach leczniczych.
Do charakterystycznych obiektów należy też XIX-wieczne Palmenhaus. Historyczny pawilon służy dziś między innymi wydarzeniom kulturalnym. To przykład miejsca, którego dawne przeznaczenie pozostaje czytelne, choć sposób użytkowania uległ zmianie. Ogród warto uwzględnić wtedy, gdy chcemy znaleźć chwilę wytchnienia bez oddalania się od centrum.
Osobnym miejscem jest nowy ogród botaniczny Uniwersytetu Zuryskiego przy Zollikerstrasse. Powstał w 1976 roku i uprawia około ośmiu tysięcy gatunków roślin. Oprócz ogrodu zewnętrznego można tu oglądać szklarnie pokazowe. Dla miłośników botaniki będzie to bardziej rozbudowana wizyta niż krótki spacer w starym ogrodzie.
Wstęp do obu ogrodów jest bezpłatny, choć godziny poszczególnych części różnią się. Wybierając się do nowego ogrodu, warto uwzględnić osobno czas otwarcia szklarni. Rośliny można oglądać także z dziećmi, pamiętając, że jest to miejsce poznawania przyrody, a nie plac zabaw. Przy takim podejściu nawet krótka wycieczka pozwala zauważyć wiele ciekawych szczegółów.
Jeszcze inny charakter ma Rechberggarten, położony pomiędzy Kunsthaus a uniwersytetem. Barokowy ogród nie jest od razu widoczny z ulicy, dlatego łatwo przejść obok niego, nie wiedząc o jego istnieniu. Uporządkowana kompozycja nadaje mu odmienny wygląd niż swobodnie urządzone parki nad jeziorem. Warto zajrzeć tu w czasie spaceru po dzielnicy uczelni.
Muzea Zurychu
Zurych może się pochwalić placówkami, które pozwalają dopasować zwiedzanie do bardzo różnych zainteresowań. Miłośnicy malarstwa znajdą tu dzieła znanych artystów, osoby ciekawe dziejów kraju poznają historię Szwajcarii, a zainteresowani innymi kulturami mogą wybrać zbiory sztuki z odległych części świata. Warto więc zdecydować, której kolekcji chcemy poświęcić więcej uwagi. Próba obejrzenia wszystkich muzeów podczas jednego krótkiego pobytu łatwo odebrałaby przyjemność z samego zwiedzania.
Kunsthaus Zürich
Kunsthaus jest jednym z najważniejszych miejsc na zuryskim szlaku sztuki. Jego kolekcja prowadzi od dawnych mistrzów przez sztukę szwajcarską i impresjonizm do twórczości współczesnej. Można tu zetknąć się z nazwiskami Giacomettiego, Muncha, Picassa, van Gogha i Chagalla. Zbiory obejmują też dzieła, które pozwalają wyjść poza tradycyjne wyobrażenie galerii obrazów.
O atrakcyjności muzeum decyduje również architektura. Starszy Moser-Bau połączono podziemnym przejściem z rozszerzeniem zaprojektowanym przez Davida Chipperfielda, otwartym w 2021 roku. Nowy gmach daje kolejny powód, by zatrzymać się w tej części miasta. Ci, którzy interesują się współczesną zabudową, mogą potraktować wizytę jako spotkanie z obrazami, rzeźbą oraz samym budynkiem.

Na poznanie zbiorów warto przeznaczyć spokojną część dnia. Konkretne dzieła mogą zmieniać miejsce ekspozycji lub uczestniczyć w wystawach poza muzeum, dlatego najlepiej wybrać interesujące nas części kolekcji przed wejściem. Dobrą praktyczną wiadomością jest bezpłatny wstęp do kolekcji w środy. Osobne zasady dotyczą jednak wystaw specjalnych, które warto sprawdzić przy planowaniu wizyty.
Landesmuseum Zürich
Tuż przy dworcu głównym znajduje się Landesmuseum Zürich, czyli Szwajcarskie Muzeum Narodowe. Wieże i historyzująca zabudowa mogą przywodzić na myśl dawny zamek, lecz kompleks Gustava Gulla od początku służył celom muzealnym. To ważne rozróżnienie, dzięki któremu łatwiej zrozumieć charakter tego miejsca. Architektura miała tworzyć odpowiednie otoczenie dla opowieści o kraju.
Wystawa „Geschichte Schweiz” prowadzi przez około 550 lat historii, od późnego średniowiecza po współczesność. Pozwala przyjrzeć się formowaniu państwa, zmianom społecznym i temu, jak powstawała wspólnota mieszkańców Szwajcarii. Dla turystów jest to ciekawe uzupełnienie oglądania kościołów i dawnych domów. Poszczególne zabytki łatwiej wtedy umieścić w szerszej opowieści.

Muzeum otrzymało w 2016 roku nową część projektu Christ & Gantenbein. Zestawienie historyzującej architektury z nowoczesnym rozszerzeniem sprawia, że warto przyjrzeć się również samemu kompleksowi. Na zainteresowanych miastem czeka ponadto wystawa „Einfach Zürich”, poświęcona Zurychowi i kantonowi. Wstęp na tę ekspozycję jest bezpłatny, co nie oznacza jednak bezpłatnego zwiedzania całej placówki.
Museum Rietberg
Museum Rietberg pozwala zmienić temat po poznaniu malarstwa europejskiego i historii Szwajcarii. Jego zbiory obejmują sztukę z Azji, Afryki, Ameryki i Oceanii. To dobry wybór dla tych, którzy podczas podróży lubią poznawać różne sposoby przedstawiania świata. Wizyta może przy tym wykraczać poza oglądanie samej kolekcji.
Muzeum znajduje się w otoczeniu Rieterpark i historycznych willi. Wyróżniającym elementem kompleksu jest nowoczesny „Smaragd”, którego znaczna część kryje się pod ziemią. Po wyjściu z ekspozycji można więc kontynuować wycieczkę spacerem między drzewami. Takie połączenie sztuki, architektury i ogrodu szczególnie dobrze odpowiada spokojnemu sposobowi poznawania miasta.
Dadaizm i sztuka w nieoczekiwanych miejscach
Zurych odegrał ważną rolę również w dziejach artystycznej awangardy. W 1916 roku Hugo Ball i Emmy Hennings założyli Cabaret Voltaire przy Spiegelgasse. W tym miejscu narodził się dadaizm, który łączył eksperymenty z literaturą, muzyką, tańcem i sztuką. Historia niewielkiego lokalu pozwala zobaczyć, że znaczenie miasta dla kultury nie ogranicza się do muzealnych kolekcji.
Cabaret Voltaire nadal jest miejscem wystaw, spotkań i dyskusji. Działa tu również bar i biblioteka publikacji dadaistycznych. Warto zajrzeć, jeśli interesują nas ruchy artystyczne, które zmieniały sposób myślenia o twórczości. Program współczesnej instytucji jest jednak czymś innym niż odtworzenie jednego wieczoru sprzed ponad stu lat.
Jednym z bardziej zaskakujących miejsc na artystycznym planie Zurychu jest Blüemlihalle w Amtshaus I przy Bahnhofquai. Sala wejściowa komisariatu policji została ozdobiona malowidłami Augusta Giacomettiego, wykonanymi w latach 1923–1925. Kwiatowe ornamenty i geometryczne wzory wypełniają sklepienia, a na ścianach przedstawiono ludzi przy pracy. W takiej przestrzeni trudno nie zatrzymać wzroku na kolorach i detalach.
Blüemlihalle warto połączyć z oglądaniem okien Giacomettiego w zuryskich kościołach. Pozwoli to poznać kilka różnych zastosowań jego twórczości: od wnętrz sakralnych po budynek o codziennej, urzędowej funkcji. Salę zwiedza się z przewodnikiem w wyznaczonych porach. Nie jest to zatem miejsce, do którego można wejść przy każdej okazji, ale dobrze zaplanowana wizyta może stać się jednym z ciekawszych punktów pobytu.
Zurych oglądany z góry
Po spacerze nad rzeką warto spojrzeć na miasto także z wyższego miejsca. Jednym z łatwiej dostępnych punktów jest Polyterrasse przy uczelni ETH. Można dotrzeć tam charakterystyczną czerwoną Polybahn, kursującą od Central. Kolejka działa od 1889 roku, a przejazd zajmuje około stu sekund.
Krótka podróż jest atrakcją samą w sobie, choć kolejka służy również codziennym dojazdom. Na górze czeka widok na zabudowę starówki i jezioro. Warto połączyć ten punkt ze spacerem po dzielnicy uczelni, Rechberggarten albo wizytą w muzeum przyrodniczym. Dzięki temu wycieczka nie kończy się na samym przejeździe.
Ci, którzy chcą zobaczyć szerszą panoramę, mogą wybrać Uetliberg. Wzniesienie ma 871 m n.p.m. i jest popularnym miejscem spacerów oraz wycieczek. Z dworca Zürich HB można dojechać tu koleją S10, a potem podejść ze stacji w stronę szczytu. Przy dobrej widoczności w krajobrazie pojawiają się miasto, jezioro i Alpy.
Na Uetliberg warto wybrać się wtedy, gdy pogoda pozwala cieszyć się widokami. Mgła może nadać drzewom ciekawy wygląd, ale potrafi też zasłonić całą panoramę. Sam pobyt na wzgórzu, dojazd koleją oraz wejście na wieżę widokową to różne elementy wycieczki, z którymi mogą wiązać się osobne koszty. Dobrze uwzględnić je jeszcze przed opuszczeniem centrum.
Dla amatorów dłuższej wędrówki ciekawą propozycją jest szlak planetarny w stronę Felsenegg. Na trasie przedstawiono odległości w Układzie Słonecznym, dzięki czemu spacer ma również charakter poznawczy. Przejście zajmuje około dwóch godzin, a okolica pozwala spojrzeć na jezioro z kolejnej perspektywy. To już osobna wycieczka, której warto zostawić trochę miejsca w programie pobytu.
Miłośnicy nieba mogą z kolei zainteresować się Urania Sternwarte przy Uraniastrasse. Publiczne obserwatorium organizuje spotkania poświęcone astronomii i pozwala połączyć zwiedzanie miasta z zupełnie innym tematem. Obserwacje zależą od pogody, ale program obejmuje także prezentacje. Warto pamiętać, że kopuła nie jest ogrzewana, a standardowe oprowadzania odbywają się po niemiecku.
Zürich-West i drugie życie dawnych fabryk
Po zabytkowym centrum warto poznać Zürich-West. Dawne przestrzenie przemysłowe otrzymały tu nowe funkcje, a wśród budynków związanych niegdyś z produkcją działają dziś miejsca kultury, sklepy i gastronomia. Krajobraz tej części miasta różni się od wąskich uliczek starówki. Szczególnie chętnie zajrzą tu osoby zainteresowane projektowaniem oraz przemianami miejskiej zabudowy.
Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc jest Im Viadukt. Pod łukami wiaduktu kolejowego z 1894 roku znalazły się pracownie, galerie, sklepy i lokale. Ciąg spacerowy ma około pół kilometra, a wykorzystano w nim 36 łuków. Hala targowa daje przy tym okazję, by połączyć oglądanie architektury z przerwą na jedzenie.
Niedaleko Hardbrücke uwagę przyciąga Freitag Tower. Wieża ukończona w 2006 roku składa się z 19 kontenerów i ma 26 m wysokości. Mieści sklep marki znanej z ponownego wykorzystywania materiałów, a jej forma dobrze pasuje do charakteru okolicy. Dla miłośników współczesnej architektury jest to ciekawy przykład budowania z elementów, które miały wcześniej zupełnie inne przeznaczenie.
W sąsiedztwie znajduje się Frau Gerolds Garten, łączący ogród miejski z gastronomią. Warto uwzględnić go jako miejsce przerwy podczas poznawania dzielnicy. Dawne fabryczne hale wykorzystywane przez instytucje kultury dopełniają obrazu Zürich-West. Ten fragment miasta pokazuje, jak nowe życie może pojawić się w przestrzeniach, które przez lata służyły przemysłowi.
Zurych z dziećmi
Rodzinne zwiedzanie można w Zurychu dopasować do bardzo różnych zainteresowań. Jeśli dzieci chętnie poznają świat zwierząt i dawne dzieje przyrody, warto uwzględnić Naturhistorisches Museum Uniwersytetu Zuryskiego. Placówka przy Karl-Schmid-Strasse powstała w obecnej formie w 2024 roku, łącząc cztery wcześniejsze muzea uczelniane. Wystawy poświęcone ewolucji i bioróżnorodności pozwalają przejść od współczesnych zwierząt do skamieniałości i dinozaurów.
Wstęp do muzeum jest bezpłatny. To dobra propozycja na część dnia poświęconą jednemu tematowi, szczególnie gdy rodzina woli przyrodę od galerii malarstwa. Wizytę można połączyć z Polybahn i widokiem z Polyterrasse. Dzieci poniżej dwunastego roku życia zwiedzają muzeum w towarzystwie dorosłych.
Więcej czasu warto zostawić na Zoo Zürich. Jedną z jego szczególnych atrakcji jest Masoala Regenwald, otwarty w 2003 roku. Na około jedenastu tysiącach metrów kwadratowych odtworzono niewielki ekosystem lasu deszczowego, związany z przyrodą Madagaskaru. Wśród roślin żyją różne gatunki zwierząt, a ścieżka w koronach drzew pozwala zmienić perspektywę oglądania tej przestrzeni.
Masoala jest zarazem częścią opowieści o ochronie przyrody. Wizyta nie sprowadza się więc wyłącznie do szukania kolejnych zwierząt, lecz daje okazję do poznania ich środowiska. Osobnymi częściami zoo są Lewa Savanne i park słoni Kaeng Krachan. Tak rozbudowaną atrakcję lepiej potraktować jako większą część programu niż krótki dodatek do spaceru po starówce.
Dla kibiców ciekawym wyborem będzie FIFA Museum przy Seestrasse. Historia futbolu, koszulki reprezentacji oraz interaktywne elementy pozwalają poznawać sport od różnych stron. W programie ekspozycji ważne miejsce zajmuje trofeum mistrzostw świata, choć przy planowaniu wizyty trzeba uwzględnić jego ewentualne czasowe wyjazdy. Muzeum może zainteresować zarówno dorosłych, jak i dzieci, które lubią piłkę nożną.
Opera i zuryskie tradycje
W pobliżu Bellevue warto zatrzymać się przed Opernhaus. Teatr projektu Fellnera i Helmera otwarto w 1891 roku, po pożarze wcześniejszej siedziby. Budowla jest ważną częścią krajobrazu nad jeziorem, a jej historia przypomina o udziale mieszkańców w rozwijaniu życia kulturalnego miasta. Zwiedzanie tej okolicy można połączyć ze spacerem po Sechseläutenplatz.
Nazwa placu wiąże się z wiosenną tradycją Sechseläuten. Jej charakterystycznym elementem jest spalenie figury Böögg, przypominającej bałwana i symbolizującej zimę. To zwyczaj, który pozwala poznać Zurych od strony lokalnego świętowania. Nawet poza terminem uroczystości warto wiedzieć, skąd wzięła się nazwa miejsca oglądanego podczas spaceru.
Ci, którzy chcieliby spędzić wieczór z muzyką, mogą uwzględnić wizytę w operze. Wymaga to dopasowania pobytu do repertuaru i dostępnych biletów, ale daje inne doświadczenie niż oglądanie budynku z zewnątrz. Dla miłośników kultury będzie to naturalne dopełnienie dnia poświęconego muzeom i historycznej zabudowie.
Dłuższy spacer w stronę Wollishofen
Nie wszystkie ciekawe miejsca nad jeziorem skupiają się tuż przy starówce. Ci, którzy lubią dłuższe spacery, mogą skierować się lewym brzegiem w stronę Wollishofen. Po drodze można połączyć tereny zielone z poznawaniem mniej oczywistych fragmentów miejskiego nabrzeża. To propozycja dla osób, które chcą zostawić za sobą najczęściej oglądane zabytki centrum.
W okolicy Rote Fabrik znajduje się Cassiopeiasteg. Kładkę o długości 284 m oddano pieszym w 2015 roku, domykając brakujący fragment drogi nad wodą w stronę portu Wollishofen. Jej nazwa nawiązuje do gwiazdozbioru Kasjopei. Konstrukcja pozwala kontynuować spacer tam, gdzie dawniej ciągłość brzegu była przerwana.
Wycieczkę w tę stronę warto planować jako osobny, dłuższy odcinek pobytu nad jeziorem. Można rozpocząć ją w okolicy Arboretum, a dalszy zakres dopasować do czasu i ochoty na chodzenie. Dzięki temu nadbrzeżne atrakcje nie zamieniają się w serię punktów odhaczanych w pośpiechu. Zurych dobrze poznaje się również wtedy, gdy jeden fragment brzegu staje się głównym tematem popołudnia.
W pobliżu Zurychu
Miłośnicy czekolady mogą rozszerzyć program o Lindt Home of Chocolate. Obiekt znajduje się w Kilchberg, poza granicami Zurychu, dlatego wymaga osobnego dojazdu. Wystawa prowadzi od kakao do szwajcarskiej czekolady, a zwiedzanie łączy opowieść o produkcji z degustacjami. Charakterystycznym elementem budynku jest również czekoladowa fontanna.
Na miejscu działają sklep i kawiarnia, organizowane są też kursy. Dostęp do tych części nie jest jednak tym samym co zwiedzanie muzealnej wystawy. Wybierając ten punkt programu, warto wcześniej zarezerwować wejście na konkretną godzinę. Pozwoli to spokojniej zaplanować wycieczkę poza centrum, szczególnie podczas pobytu z dziećmi.
Co warto wiedzieć przed zwiedzaniem
Na pierwszą wizytę dobrze wybrać starówkę, kilka zabytków sakralnych i spacer nad jeziorem. Taki program pozwala poznać podstawowe oblicze Zurychu bez przemieszczania się między odległymi atrakcjami. Gdy czasu jest więcej, można dodać jedno większe muzeum, Zürich-West albo wycieczkę na Uetliberg. Każdy z tych wyborów rozwija inny wątek miasta.
Wiele miejsc można oglądać bez kupowania biletu. Należą do nich uliczki starówki, Lindenhof, Polyterrasse, nabrzeża i miejskie parki. Bezpłatny wstęp mają również Chinagarten, ogrody botaniczne, kolekcja sukulentów oraz Naturhistorisches Museum. W środy można bez opłaty poznać kolekcję Kunsthaus, pamiętając o odrębnych zasadach wystaw specjalnych.
W centrum dobrym sposobem zwiedzania pozostaje spacer, a dalsze odcinki można pokonywać transportem publicznym. W ZVV bilety obejmują określone strefy i czas ważności, dlatego ważniejszy od samej nazwy środka transportu jest obszar, po którym chcemy się poruszać. Miasto Zurych znajduje się w strefie 110, liczonej w taryfie jako dwie strefy. Przy dojazdach na lotnisko lub na wycieczki poza centrum należy uwzględnić właściwy zakres biletu.
Osoby planujące kilka muzeów i częstsze przejazdy mogą przyjrzeć się Zürich Card. Karta dostępna na 24 lub 72 godziny łączy transport z wybranymi wejściami i zniżkami. Jej przydatność zależy jednak od programu pobytu, więc warto najpierw wybrać atrakcje, a potem porównać koszty. Przy spokojnym spacerze po starówce potrzeby będą inne niż podczas dnia pełnego przejazdów i zwiedzania wnętrz.
W czasie chodzenia po mieście przyda się własna butelka na wodę. Zurych ma ponad tysiąc dwieście fontann, z których wiele służy właśnie jako źródło wody pitnej. Zawsze warto jednak zwracać uwagę na oznaczenia przy konkretnym miejscu. Same fontanny mogą też stać się małym tematem spaceru, bo różnią się formą i otoczeniem.
Na przerwę w zwiedzaniu można wybrać kawiarnię albo restaurację i spróbować lokalnej kuchni. Jedną z najbardziej charakterystycznych potraw jest Zürcher Geschnetzeltes, nazywane po miejscowemu Züri Gschnätzlets. To kawałki cielęciny w sosie śmietanowym, zwykle podawane z rösti. Taki posiłek pozwala dołączyć do zabytków i krajobrazów również smak zuryskiej kuchni.
Przy planowaniu wnętrz trzeba pamiętać o rytmie ich działania. Wiele muzeów jest zamkniętych w poniedziałki, a część atrakcji nad wodą ma sezonowy charakter. Grossmünster przechodzi remont, Blüemlihalle udostępniana jest w określonych porach, zaś Pavillon Le Corbusier ma zimową przerwę. Dobrze dobrany program uwzględnia więc zarówno zainteresowania, jak i dzień wizyty.
Zurych może oczarować tych, którzy lubią poznawać miasto przez jego poszczególne zakątki. Nad Limmat czekają ślady dawnego handlu i zabytkowe kościoły, nad jeziorem ogrody oraz miejsca odpoczynku, a dalej muzea i przestrzenie, które otrzymały nowe życie. Warto zostawić sobie czas, by przyjrzeć się każdej z tych stron miasta — wtedy wycieczka po Zurychu staje się czymś więcej niż krótkim spacerem między dwiema słynnymi wieżami.